Seneka 18, teksty z października 2010 roku

14 tekstów z paździer­ni­ka 2010 ro­ku – auto­rem jest Se­neka 18.

Za miłość nie trzeba dziękować...

Wiem, że za miłość nie trze­ba dziękować.
Nie pot­ra­fię jed­nak mil­czeć, gdy widzę jak kochasz mnie pięknie.
Jak poz­wa­lasz mi roz­koszy swych ust codzien­nie smakować.
Jak pat­rzysz na mnie z taką fas­cy­nacją z ta­kim wdziękiem.

Dziękuję, [...] — czytaj całość

wiersz
zebrał 29 fiszek • 31 października 2010, 10:15

Unieśmy się ponad...

Nie trudź ust na słowa zbędne.
Po­całun­kiem wy­powiedz mi ich sens.
Chcę czuć, że jes­teś, że będziesz.
Czuć sma­kiem Twoich ust…

Nie trzy­maj mnie dzi­siaj za rękę.
Pozwól niech ser­ce mo­je Cię poprowadzi.
Do miej­sc, w których rodzi się wiosna.
Gdzie roz­kwi­tają duszy konwalie.

Od­bijmy się dzi­siaj od ziemi.
Od prob­lemów od trosk od codzienności.
Unieśmy się wy­soko do słońca.
Na skrzydłach namiętności... 

wiersz
zebrał 22 fiszki • 30 października 2010, 06:57

Są słowa...

Są słowa, które kwiata­mi pachną.
Są do­tyki, które budzą zimą lato.
Są uczu­cia, które z mar­twych podnoszą.
I blis­kość, która zwie się rozkoszą.

Są dro­gi niemające końca.
We wspólnej wędrówce do słońca.
Są dłonie, które z ser­ca po­moc ofiarowują.
I is­to­ty, które uśmie­chy na smut­nych twarzach malują.

Więc nie płacz, świat jeszcze się nie kończy.
Jeszcze nie raz szczęście cię mi­le zaskoczy.
Spróbuj pos­trze­gać życie ocza­mi miłości.
A wkrótce miłość w twym ser­cu zagości. 

wiersz
zebrał 23 fiszki • 29 października 2010, 06:34

Nie tęsknię już za wiosną odkąd naj­piękniej­sze jej bar­wy widzę w ra­dos­nych oczach ukocha­nej istoty. 

myśl
zebrała 305 fiszek • 26 października 2010, 15:31

Właściwie nic się nie stało...

Właści­wie to nic się nie stało.
Coś się skończyło…chłodem powiało.
By­wają w życiu ta­kie zdarzenia.
Gdy miłość ma dob­re i złe wcielenia.

Właści­wie to nic się nie stało.
Tyl­ko mi ja­koś łez już za mało.
Piórko z mej dłoni por­wał wiatr.
A wraz z piórkiem ule­ciał mój świat.

Właści­wie to nic się nie stało.
To tyl­ko szczęście odleciało.
I kil­ka marzeń wspólnych, miłych.
Zab­rało ze sobą na skrzydłach motylich. 

wiersz
zebrał 30 fiszek • 25 października 2010, 06:26

Nie uj­rzysz z blis­ka piękna pasących się sa­ren na leśnej po­lanie, jeśli nie zjed­noczysz się z de­likat­nością i ciszą…Tak sa­mo jest z miłością im de­likat­niej­szy i cichszy ton dialo­gu tym bar­dziej słyszal­ny trze­pot jej ma­gicznych skrzydeł. 

myśl
zebrała 208 fiszek • 23 października 2010, 07:31

Uśmiech...

Każde­go dnia o wczes­nym ma­gicznym poranku.
Gdy to­niesz jeszcze w objęciach błogiego snu.
Rozkładam szta­lugę na kwiecis­tym duszy ganku.
I ma­luję w ser­cu uśmiech prze­piękny twój.

Często przy­wołuję go za dnia w swoich myślach.
W tru­dach obo­wiązków i w de­cyz­jach do podjęcia.
Tak wiele piękna i dob­ra wno­si w mo­je życie.
Na­wet o tym nie masz Aniołku pojęcia… 

wiersz
zebrał 25 fiszek • 19 października 2010, 07:25

Moc modlitwy...

Mod­litwa…codzien­na z Bo­giem rozmowa
często słowa­mi, które zna je­dynie dusza.
świad­ka­mi są czte­ry ściany, su­fit i podłoga
i cisza, która w ser­cu najgłębsze uczu­cia porusza

Tak wiele zaw­dzięczam ta­kim rozmowom
ty­le wskazówek „jak żyć” otrzymuję
wiem, że zawsze [...] — czytaj całość

wiersz
zebrał 27 fiszek • 17 października 2010, 11:57

Rozmowa dusz

Niekiedy jed­no oczu spotkanie.
A tak wiele w życiu zmienia.
Opa­da mgła dystansu.
Rodzą się wspólne o szczęściu marzenia.

Jed­na ma­lut­ka chwila.
Waży o naszym życiu szczęśliwym.
Jed­na roz­mo­wa dusz tkliwa.
Przy­pad­kiem, al­bo przez­nacze­niem zwana.

Nie traćmy, więc nig­dy nadziei na zawsze.
Na­wet, gdy sa­mot­ność czte­roma ściana­mi ją zagłuszy.
Każdy dzień może od­mienić życie nasze.
Jed­nym głębo­kim spoj­rze­niem…jedną roz­mową duszy… 

wiersz
zebrał 25 fiszek • 16 października 2010, 08:16

Nadzieja...

Mała is­kier­ka gdzieś na końcu rozsądku.
Raz tli się niekiedy we mgle się rozpływa.
Nieis­totna, gdy wszys­tko w porządku.
Up­ragniona, gdy ból ser­ce rozrywa.

To­warzyszy nam do sa­mego końca.
Do­daje otuchy i wiary w nierealne.
Jest jak naj­piękniej­szy pro­mień słońca.
Gdy cho­roba za­bija nasze ciała marne.

Niektórzy zwą ją matką naiwnych.
Dla in­nych jest prag­nieniem największym.
Obec­na w ko­lejach życia dziwnych.
A przed umiera­niem przy­jacielem najlepszym. 

wiersz
zebrał 22 fiszki • 8 października 2010, 06:31

Seneka 18

Jest taka wiedza, którą najpierw trzeba poczuć a później dopiero można próbować ją zrozumieć.

Zeszyty
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Zamyslenie.pl, Aforyzmy i cy­taty

Seneka 18

Użytkownicy
R S T
Pokaż
Kalendarz
Znajomi
Ulubieni
Aktywność

9 maja 2017, 16:00oszi3 sko­men­to­wał tek­st Nawet gdy znaj­du­jesz się [...]

9 maja 2017, 10:38Indygoo sko­men­to­wał tek­st Nawet gdy znaj­du­jesz się [...]

9 maja 2017, 08:44fyrfle sko­men­to­wał tek­st Nawet gdy znaj­du­jesz się [...]

2 marca 2017, 10:54knutschkugel sko­men­to­wał tek­st ...dziś nie mogę już [...]